24 maja 2017

[Łódź Aktywna] Wiosenne menu restauracji Delight




Za oknami coraz cieplej ("w końcu" - chciałoby się rzec!). To idealny moment na eksplorację nowego menu oraz nowych-starych miejsc. Tym wpisem chcielibyśmy Was zaprosić do restauracji Delight do Hotelu Andel's w łódzkiej Manufakturze, w której pojawiło się nowe, wiosenne menu. Nie będzie to recenzja (jeszcze), ale smaczna opowieść o tym, dlaczego warto odwiedzić to miejsce i dlaczego akurat teraz?


Po pierwsze - przystawki. W trakcie kolacji degustacyjnej, w której mieliśmy okazję niedawno uczestniczyć, w tej roli wystąpiły przegrzebki marynowane w chilli i czosnku. Tradycyjnie naszym zadaniem było samodzielne ich przyrządzenie na kamieniach wulkanicznych.

A post shared by Łódź od Kuchni (@lodzodkuchni) on

Wy, jeśli macie ochotę, możecie spotkać się z kunsztem szefa kuchni Mirosława Jabłońskiego również kosztując wersji przegrzebków zapiekanych w muszli w asyście pomidorowo-kaparowego concasse. Jak widać nie trzeba wyjeżdżać nad Morze Śródziemne, by spróbować fenomenalnych eskalopów... Interesującą pozycją z nowego wiosennego menu są również ozorki cielęce z grasicą i tymiankową musztardą. Fanom bardziej odważnych smaków polecamy tatar z sezonowanej polskiej polędwicy wołowej z marynowanym borowikiem i suszoną słoniną.

Po drugie - sałatki. Osobiście nie jesteśmy fanami zamawiania w restauracjach sałatek. Jakość i zaangażowanie "kuchni" w ich przygotowanie są przeważnie nieproporcjonalne do ceny. Ale nie w restauracji Delight. Sałatka z palonego kalafiora i marchwi z tofu marynowanego w kiszonym ogórku to jednak całkiem inna historia. Historia, której chciałoby się smakować w kółko i od nowa. Oszaleliśmy na jej punkcie podobnie jak pozostali goście.


Po trzecie - zupy. Kochacie polską zupę ogórkową? Jeśli odpowiedź to szybkie "tak!", to powinniście spróbować wersji z ogórków małosolnych z pieczonymi ziemniakami i jajkiem przepiórczym. Ta wariacja na temat kultowego polskiego dania przypadnie do gustu również tym, którzy nie przepadają za kwaskową, tradycyjną wersją.

Po czwarte - dania główne. My polecamy głównie te mięsne, choć i weganie nie wyjdą z restauracji Delight niezaspokojeni - w menu jest m.in. risotto z bobem, szpinakiem, jagodami goji i kiełkami słonecznika czy też podpłomyk z grillowanymi warzywami, pesto bazyliowym, prażonymi ziarnami sezamu. Jako że jednak do tej grupy nie należymy, zwrócimy Waszą uwagę przede wszystkim na dziczyznę. Bo takiej dziczyzny jak w Hotelu Andel's w Łodzi nie zjecie... Opiekana polędwica sarny owędzana sianem z tatarem z kiszonego ogórka, szalotką i konfitowanymi ziemniakami. Istne szaleństwo zmysłów. Warte każdej ceny! Z mięsnych "opcji" świetnie brzmi również comber jagnięcy z pieczonymi w miodzie pomidorami, karmelizowanym rabarbarem i sosem tymiankowym oraz pierś z kaczki marynowana w tymianku i miodzie z ziarnami pieczonej soczewicy, grillowanym karczochem i musem agrestowym.


Po piąte - desery. Sernik z koziego sera, nasiona Chia, faworek i sos rumiankowy. Tak i jeszcze raz tak! Nieco wytrawnie a jednak z nutą słodyczy... A może suflet kawowy, parfait porzeczkowe i sos z pędów sosny?
 
Pełne nowe, wiosenne menu restauracji Delight możecie znaleźć tutaj.

Na koniec chcielibyśmy jeszcze wspomnieć o czymś, co jeszcze nie wystartowało, ale już za niedługo będzie można korzystać z tego cudownego miejsca... Chodzi o nowy bar (drugi po, cieszącym się dużą popularnością, skyFLY barze), który będzie się znajdował na dachu hotelu Andel's (wejście od ulicy Ogrodowej) i gdzie będzie można cieszyć się cudowną panoramą Łodzi w promieniach słońca i z drinkiem w dłoni... ;-)


1 komentarz:

  1. Samo czytanie opisów potraw daje przyjemność a cóż dopiero możliwość ich zobaczenia i skosztowania...;) Wpis bardzo zachęcający!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga - wszystkie komentarze są moderowane. Zastrzegamy sobie prawo do nieopublikowania komentarzy wulgarnych, obraźliwych, niemerytorycznych lub niezawierających konstruktywnej krytyki.